Franz
Wachsmann – górnośląski laureat Oscarów
Jest jedynym Górnoślązakiem, który otrzymał Oscara. Skomponował muzykę do ponad 200 filmów. Pracował z największymi gwiazdami i wytwórniami Hollywood swoich czasów.
Franz Wachsmann urodził się 24 grudnia 1906 roku w Królewskiej Hucie. Był najmłodszym z 7 dzieci Otto Wachsmanna, żydowskiego przedsiębiorcy branży hutniczej i Rozalii z domu Perl. Dzieciństwo spędził w kamienicach przy obecnej ul. 11 Listopada 45 i 47. W jednym budynku wachsmannowie mieszkali, a w innym mieli przedsiębiorstwo. Jako 3-letnie dziecko podczas zabawy pochlapał sobie oczy wrzątkiem. Lekarzom udało się uratować mu zdolność widzenia, jednak odtąd musiał nosić grube okulary, poza tym przy bardzo słabym wzroku znacząco wyostrzył mu się słuch.
Gdy miał 5 lat rodzina opuściła Królewską Hutę i udała się do Tworoga, a później Wrocławia, by około 1915 roku osiedlić się w Opolu. Franz już od 6 roku życia rozpoczął grę na fortepianie, a 6 lat później, jako 12-latek osiągnął poziom zawodowego pianisty.
Gdy miał 16 lat ojciec załatwił mu posadę kasjera w banku. Franz długo jednak nie wytrzymał i w 1922 roku wyjechał rozpoczynając studia w drezdeńskiej Musikakademie. Rok później przeniósł się do Berlina, gdzie studiował kompozycję i dyrygenturę w tamtejszym konserwatorium. Od teraz zdany tylko na siebie, musiał zacząć zarabiać na naukę. Grywał jako pianista w różnych restauracjach, klubach nocnych oraz występował w kabarecie politycznym „Tingel-Tangel-Theater”.

Chorzów ul. 11 Listopada
W
1928 roku związał się ze słynnym ówcześnie jazzowym zespołem
„Weintraubs Syncopators” , gdzie zastąpił na pianinie
Friedricha Hollaendera. Dzięki niemu poznał szefa studia filmowego
UFA – Ericha Pommera, od którego otrzymał pierwsze poważne
zlecenie orkiestrację muzyki do filmu „Błękitny Anioł”.
Praca Wachsmanna robi wrażenie na producentach filmu i to na tyle dobre, iż otrzymuje z UFA kolejne zlecenia, tym razem już jako główny kompozytor. Od teraz jego kariera nabiera rozpędu, a filmowe piosenki jego autorstwa szybko trafiają do repertuaru orkiestr tanecznych.
Wszystko Wachsmannowi układało się pomyślnie do 1933 roku, kiedy to do władzy doszedł Adolf Hitler. Wtedy też zaczynały nasilać się represje wobec żydowskiej społeczności. Franz odczuł to latem, gdy został napadnięty i pobity przez hitlerowskie bojówki. Wtedy też postanowił wyjechać do Paryża, a następnie otrzymał zlecenie z samego Hollywood. Miał dokonać aranżacji muzyki do filmowej adaptacji broadwayowskiego musicalu Jarome’a Kerna i Oscara Hammersteina II „Music In the Air”, reżyserowanego przez Niemca Joego Maya. W Ameryce zmienił pisownie swojego nazwiska na Waxman.
Na kolejne zlecenia nie musiał długo czekać i już w 1935 roku stworzył muzykę do filmu „Narzeczona Frankensteina”. Trzy lata później otrzymał 2 nominacje do Oscara, w kategoriach muzyka filmowa i oryginalna muzyka filmowa, za ścieżkę dźwiękową filmu „Młode Serca”. Już od 1937 roku Franz Wachsmann był żonaty z Alice, razem mieli też syna Johna. W 1939 roku został kompozytorem muzyki zapasowej do legendarnego filmu „Przeminęło z Wiatrem”, gdzie wykorzystano jedną z jego ścieżek dźwiękowych. W tym samy roku sprowadził do Stanów resztę swojej rodziny.
Od teraz niemal co roku otrzymywał kolejne nominacje do Oscara, łącznie było ich 9. Między innymi za muzykę do filmów „Rebeka” i „Podejrzenie” Alfreda Hitchcocka, czy „Dr. Jeckyll i Mr. Hyde” Victora Fleminga. Pierwszą statuetkę otrzymał w 1951 roku, za ścieżkę dźwiękową do filmu „Bulwar zachodzącego Słońca” Billy’ego Widera. Już rok później dostał kolejną za film „Miejsce pod Słońcem” George’a Stevensa. Dzięki temu jest jedynym kompozytorem w historii Hollywood, który otrzymał Oscara za najlepszą muzykę dwa razy z rzędu.
Franz Wachsmann współpracował z najlepszymi i największymi koncernami Hollywood, takimi jak: Pramount, 20th Century Fox, Warner Bros, Columbia, czy Universal. W filmach do których komponował grały takie gwiazdy jak: Anthony Quinn, Gregory Peck, Audrey Hepburn, Clark Gable, Burt Lancaster, Marlon Brando, Gary Cooper, Kirk Douglas, Henry Fonda, Paul Newman, Elizabeth Taylor. Trzeba przyznać, że nazwiska te robią piorunujące wrażenie.
W 1947 roku kompozytor powołał do życia Los Angeles Music Festival. W tym czasie ciągle też jeździł po trasach koncertowych na całym świecie. Komponował również muzykę symfoniczną i piosenki przeznaczone nie dla filmu. Trudno scharakteryzować muzykę którą tworzył, gdyż nie było czegoś takiego jak styl Wachsmanna. Jego muzyka przypominała połączenie kompozycji Richarda Wagnera i Richarda Straussa, a więc późnoromantyczna szkoła niemiecka.
Franz Wachsmann zmarł na raka, u szczytu swojej kariery 24 lutego 1967 roku. W swoim życiu napisał muzykę do ponad 200 filmów, a przy wielu innych współpracował, był niezwykle pracowity. Jego dorobek, Franz Waxman Collection został zdeponowany w nowojorskim Syracuse University.
Niewątpliwie Franz Wachsmann jest jednym z niewielu urodzonych w Metropolii Silesia, którzy osiągnęli ogromną światową karierę. Ze wszystkich Górnoślązaków tylko on otrzymał Oscary oraz był jedynym z regionu, który zasiadał w Hollywoodzkiej Akademii Filmowej. Wachsmann jest zaliczany do 7 największych kompozytorów Hollywood. Mimo tak wielkiej światowej kariery nigdy nie zapomniał skąd pochodził. Zawsze podkreślał, że urodził się w Królewskiej Hucie na Śląsku.

Komentarze
Prześlij komentarz