Przejdź do głównej zawartości

 


Heinrich Dietel – Król Wełny

Zbudował pierwszą przędzalnie wełny czesankowej w Królestwie Polskim. Szybko stał się bardzo bogaty, jednak wiele ze swojej fortuny przeznaczał na działania charytatywne i społeczne. Przyczynił się do rozwoju oświaty i budowy wielu świątyń na terenie Sosnowca.

Heinrich Dietel urodził się 15 marca 1839 roku w Greizu w Saksonii. Jego rodzicami byli: Heinrich Gottlob właściciel przędzalni w Wilkau oraz Johanna Wilhelmina z domu Merbold. W młodości Heinrich przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie kształcił się w zakresie najnowszych urządzeń stosowanych w przemyśle włókienniczym. Po powrocie praktykował w zakładach w Saksonii, Wirtembergii oraz Czechach. W 1877 roku rozpoczął naukę na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie.

W 1878 roku ożenił się z Klarą Jakob, wspólnie przybyli do Sosnowca. Tam w dzielnicy Pogoń, uruchomił rok później pierwszą w Królestwie Polskim przędzalnie wełny czesankowej. Na powstanie zakładu przeznaczył ojcowski kapitał, dysponował też sporym doświadczeniem w tym przemyśle.

Sosnowiec wydawał się ówcześnie świetnym miejscem na taką inwestycję. Miał dogodne, przygraniczne położenie. Leżał w Królestwie Polskim, ale obok były Niemcy i Austrio-Węgry. Dodatkowo przebiegała tędy linia kolejowa. Musimy też uświadomić sobie, iż eksport towarów do Królestwa Polskiego z Niemiec był mało opłacalny, ze względu na wysokie cła nakładane przez władze rosyjskie, co zapewne również przesądziło o lokalizacji zakładu.

W tym samym czasie Dietel wybudował też mały, jednopiętrowy dom, w którym zamieszkał wraz ze swoją rodziną. Z czasem urodziło mu się 5 synów. W 1890 roku rozbudował i zmodernizował przędzalnie. Od teraz pracowało tu prawie 2 tys. ludzi. Dla pracowników, którzy licznie przybyli ze Śląska i Niemiec powstała kolonia mieszkalna. Wszystko zostało zlokalizowane wokoło jednej ulicy, która została nazwana na cześć przemysłowca Dietlowską (dzisiaj Żeromskiego), tak by mieć pracowników na oku.

Wskutek wojny cenowej Rosji z zachodem, produkty zakładów Dietla miały bardzo korzystne ceny, co uczyniło go jednym z najbogatszych ludzi Królestwa Polskiego. Poza tym zyskały renomę w całym kraju, a także poza jego granicami. Heinricha Dietla nazwano – „Królem Wełny”.

Pałac Dietla

Jeszcze w latach 80-tych Dietel podjął decyzję o budowie pałacu. Plany zrealizował w 1890 roku. Jednak budynek przebudowano później, a ostateczny neobarokowy charakter otrzymał w 1900 roku, z rąk warszawskiego architekta Antoniego Jabłońskiego-Jasieńczyka. Pałac został otoczony romantycznym parkiem, murem, w pobliżu powstała również oranżeria. Budynek jest jednym z najpiękniejszych przykładów pałaców przemysłowych końca XIX wieku.

Heinrich Dietel był wielkim społecznikiem i osobą bardzo zasłużoną dla rozwoju Sosnowca. W swoim życiu wspierał wiele przedsięwzięć charytatywnych. Już w 1889 roku ufundował Powszechną Szkołę Aleksandryjską, której ukończenie uprawniało do dalszej nauki w gimnazjum. 5 lat później z jego inicjatywy powstała siedmioklasowa, pierwsza szkoła średnia – Sosnowiecka Szkoła Realna. Miała status placówki rządowej z rosyjskim językiem wykładowym. Szybki wzrost liczby uczniów spowodował, że dotychczasowy budynek stał się niewystarczający. Dlatego też w 1898 roku szkoła otrzymała nowy gmach, zbudowany w stylu włoskiego renesansu, zaprojektowany przez Jabłońskiego-Jasieńczyka. Dzisiaj budynek został odrestaurowany i odzyskał dawny blask.

Sosnowiecka Szkoła Realna

Prócz szkolnictwa Heinrich Dietel wiele pieniędzy przeznaczył na rozwój lokalnych świątyń. Był współdarczyńcą dwóch sosnowieckich cerkwi. Dla powstałej w 1901 roku świątyni św. Wiary, Nadziei i Miłości ufundował 8 dzwonów, z których największy ważył 1000 kg. Przeznaczył też 10 tys. rubli na budowę cerkwi św. Mikołaja, która powstała w 1905 roku. Wsparł również budowę katolickiego kościoła św. Tomasza Apostoła w Sosnowcu-Pogoni.

W 1886 roku przeznaczył jedną z hal fabrycznych na odprawianie nabożeństw ewangelików. 2 lata później ją rozbudował, co pozwoliło na konsekrację kościoła ewangelickiego. Do Sosnowca sprowadził też pastora i nauczyciela, ks. Eugeniusza Ernesta Uthke, który został mianowany kapelanem rodziny Dietlów.

W 1903 roku, Heinrich Dietel objął honorową funkcję radcy kolegialnego, przez co stał się członkiem pierwszej rady miejskiej, gdyż Sosnowiec otrzymał prawa miejskie dopiero 10 czerwca 1902 roku. Był on czynnie zaangażowany w starania o nadanie osadzie praw miejskich. Zmarł 24 czerwca 1911 roku. Jego pogrzeb zgromadził 10-tysięczny tłum ludzi. Został pochowany w mauzoleum, na cmentarzu ewangelickim, któremu w 1894 roku ufundował mur okalający go.

Jego żona, Klara była dla niego dużym wsparciem i często utwierdzała go w poczynaniach. Sama zajmowała się ogrodnictwem. Była osobą pracowitą i zaradną. Wiemy też, że podczas I wojny światowej wyróżniała się w akcjach charytatywnych dla biednych.

Niewątpliwie Heinrich Dietel jest jedną z najbardziej zasłużonych osób dla Sosnowca. Między innymi dzięki jego inwestycjom, a później finansowym wsparciu wioska ta przemieniła się w pełnoprawne miasto. Na pewno mieszkańcy Sosnowca mają mu wiele do zawdzięczenia.

Co stało się z przędzalnią Dietla?

W czasie I wojny światowej fabryka podupadła, jednak po 1920 roku została uruchomiona ponownie, będąc już w rękach synów Dietla. Zatrudniała wtedy 1000 pracowników, a jej obroty osiągały 6 mln zł. Po 1945 roku zakład upaństwowiono. Od teraz nazywał się Politex. W takiej formie działał do połowy lat 90-tych. Niestety, w 1993 roku upadł, a budynki przędzalni zostały wysprzedane po kawałku różnym inwestorom. Dzisiaj są w opłakanym stanie. Jedynie wspaniały budynek dyrekcji został wyremontowany, gdyż miasto urządziło w nim komisariat policji.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

  Theodor Erdmann Kalide – rzeźbiarz brązu i żelaza Był jednym z najbardziej znanych śląskich rzeźbiarzy. Jego lwy strzegą Gliwic i Bytomia. Theodor Erdmann Kalide urodził się 8 lutego 1841 roku w Królewskiej Hucie. 6 dni później został ochrzczony w kościele ewangelicko-augsburskim w Tarnowskich Górach. Jego ojcem był inspektor hutniczy Johannen Gottielieben Kalide, matką zaś Charlotta Wilhelmina Beck z Nakła Śląskiego. Szkołę podstawową ukończył w Chorzowie Starym i w 1816 roku rozpoczął naukę w gimnazjum w Gliwicach. Pierwszą pracę podjął rok później w Gliwickiej Królewskiej Odlewni Żelaza, gdzie pracował już jego brat. Zajmował się tam odlewaniem drobnych form użytkowych. Prawdopodobnie wtedy objawił się u niego talent artystyczny. Dlatego też podjął naukę w Modelarni Odlewów Artystycznych, pod okiem mistrza Fryderyka Ludwiga Bayerhausa. Mimo tego postanowił studiować w Królewskiej Akademii Artystycznej w Berlinie. Trafił tam w wieku 18 lat, jako wolny słuchacz. Szkolił się...
  August Karl Eduard Kiss – rzeźbiarz z Paprocan Pochodzący z Paprocan rzeźbiarz stał się jednym z najwybitniejszych artystów epoki. Niegdyś tworzył dla wielu różnych miast. Dzisiaj jego posągi są najchętniej fotografowanymi miejscami w stolicy Niemiec. August Kiss urodził się 11 października 1802 roku w Paprocanach (dzisiejsza dzielnica Tych).Był najmłodszym synem Augusta Heinricha Philippa Kissa. Jego ojciec wywodził się z rodu węgierskich protestantów. Od 1778 roku był zarządcą huty w Paprocanach, a następnie inspektorem królewskich hut i kopalń. W 1817 roku przeszedł na emeryturę, a rodzina przeprowadziła się do Mikołowa. August miał wtedy 15 lat. Wtedy też rozpoczął naukę w Królewskiej Hucie Żelaza w Gliwicach. Tam pod okiem Friedricha Ludwiga Bayerhausa, zdobywał pierwsze techniczne i artystyczne doświadczenie. W 1820 roku Kiss znalazł się w odlewni metali kolorowych w Brzegu, gdzie mógł pogłębiać umiejętności. Swoje dzieła odlewał głównie w żelazie, brązie i cynku. W 182...
  Franz Wachsmann – górnośląski laureat Oscarów Jest jedynym Górnoślązakiem, który otrzymał Oscara. Skomponował muzykę do ponad 200 filmów. Pracował z największymi gwiazdami i wytwórniami Hollywood swoich czasów. Franz Wachsmann urodził się 24 grudnia 1906 roku w Królewskiej Hucie. Był najmłodszym z 7 dzieci Otto Wachsmanna, żydowskiego przedsiębiorcy branży hutniczej i Rozalii z domu Perl. Dzieciństwo spędził w kamienicach przy obecnej ul. 11 Listopada 45 i 47. W jednym budynku wachsmannowie mieszkali, a w innym mieli przedsiębiorstwo. Jako 3-letnie dziecko podczas zabawy pochlapał sobie oczy wrzątkiem. Lekarzom udało się uratować mu zdolność widzenia, jednak odtąd musiał nosić grube okulary, poza tym przy bardzo słabym wzroku znacząco wyostrzył mu się słuch. Gdy miał 5 lat rodzina opuściła Królewską Hutę i udała się do Tworoga, a później Wrocławia, by około 1915 roku osiedlić się w Opolu. Franz już od 6 roku życia rozpoczął grę na fortepianie, a 6 lat później, jako 12-l...