Przejdź do głównej zawartości


Georg Brüning – Bytomianin wszechczasów

Za jego rządów Bytom przeżywał ogromny bum inwestycyjny i powiększył się 3 krotnie. Kim był? 

Georg Brüning urodził się 12 sierpnia 1851 roku w majątku Botzar koło Selm w Westfalii. Jego rodzicami byli: Wilhelm – radca ekonomiczny oraz Christine z domu Hagedorn. Brüningowie byli katolikami.

Georg ukończył gimnazjum w pobliskim Waarendorf. Następnie rozpoczął studiować prawo. Naukę pobierał w Bohn, Monachium, Heidelbergu i Getyndze. Taka mnogość uczelni była ówczesnym niemieckim zwyczajem. W 1874 roku obronił doktorat obojga praw, a później zaczął pracować w sądzie w Celle, jako referendarz. Kolejne lata zeszły mu na służbie wojskowej, gdzie dorobił się stopnia podporucznika. W 1880 roku awansował na asesora sądowego.

2 lata później w ogólnoniemieckiej prasie pojawiło się ogłoszenie na urząd pierwszego burmistrza Bytomia. W ówczesnym czasie w taki sposób poszukiwano osób na to stanowisko. Powszechnym też było wybieranie burmistrza z drugiego końca kraju, tak by nie był uwikłany w miejscowe układy. Kandydaci zgłaszali się, po czym wyboru dokonywała rada miejska.

Georg Brüning został wybrany pierwszym burmistrzem Bytomia (był jeszcze drugi burmistrz) w 1883 roku, miał wtedy 32 lata. Gdy obejmował to stanowisko miasto liczyło 26 tys. ludzi. W tym czasie było już jednak wielkim placem budowy. Dzięki nowemu włodarzowi rozpoczął się tu okres szybkiego rozwoju i największej prosperity.

Urzędnik rzucił się w wir pracy, brukował ulice, budował wodociągi i kanalizację (podobno dwa razy lepsze niż te wybudowane w czasach PRL). Dzięki niemu w Bytomiu powstała też sieć elektryczna.

W 1892 roku przyznano mu tytuł nadburmistrza, co było związane z przeprowadzonym 2 lata wcześniej wydzieleniem miasta z powiatu ziemskiego i stworzeniem bytomskiego powiatu grodzkiego. Nadburmistrz otoczył się wspaniałymi współpracownikami jak Paul Jackisch i Karl Brugger.

IV Liceum Ogólnokształcące

To dzięki poparciu Brüninga, 18 września 1901 roku otwarto w Bytomiu teatr miejski, dzisiejsza Opera Śląska. Miał też swój wkład w powstały obok w tym samym roku nowy gmach Szkoły Realnej. Został wzniesiony w stylu secesyjnym, projektował go architekt miejski Karl Brugger, którego znakiem rozpoznawczym była biała, glazurowana cegła. Dzisiaj mieści się tutaj IV Liceum Ogólnokształcące.

Georg Brüning swój urząd sprawował przez 36 lat. W tym czasie powstały w mieście jeszcze takie obiekty jak: Królewski Instytut Higieniczny (dzisiejszy sanepid), miejska rzeźnia, stare koszary, czy szkoły podstawowe nr 2 i 5. Tej ostatniej został patronem. Burmistrz troszczył się o pozyskiwanie nowych terenów pod zabudowę mieszkalną. Był twórcą urbanistycznego kształtu Bytomia, jaki możemy podziwiać do dziś, mimo wszelkich dewastacji. Za jego rządów miasto rozwijało się w kierunkach północnym i zachodnim.

Rada miejska wybrała go na dożywotniego burmistrza Bytomia. Niestety, zrezygnował z funkcji w 1919 roku. Zmusił go do tego podeszły już wiek. W chwili kiedy opuszczał urząd miasto liczyło 71 tys. mieszkańców. Wiemy, że na swoim stanowisku rocznie otrzymywał 13500 marek, co nie było małą sumą. Posiadał liczne odznaczenia jak: Order Czerwonego Orła, Order Korony oraz Krzyż Rycerski Papieskiego Orderu Św. Grzegorza, nadawany gorliwym katolikom. Był rzeczywistym tajnym radcą, otrzymał też rzadki przywilej noszenia złotego łańcucha urzędowego.

Willa Georga Brüninga

Za zasługi dla miasta został obdarowany willą przy dzisiejszej Alei Legionów 4. Charakterystyczny budynek jest ozdobiony herbem Bytomia. Georg Brüning był żonaty z Dorotheą z domu Köchne. Razem mieli 5-cioro dzieci. Jak przystało na żonę burmistrza zajmowała się działalnością dobroczynną.

Trzeba jeszcze dodać, że jednym z przyjaciół Georga był Ignatz Hakuba. Brüning do końca życia był darzony powszechnym szacunkiem. Zmarł 17 grudnia 1932 roku. Został pochowany na cmentarzu Mater Dolorosa. Na jego pogrzeb przyszły tłumy Bytomian.

Z okazji 750-lecia miasta, w plebiscycie „Życia Bytomskiego” Georg Brüning został uznany za najwybitniejszą postać historii Bytomia. Przed wojną posiadał nawet ulicę nazwaną jego imieniem. Dzisiaj jednak jest to ulica Michała Drzymały, który nie ma żadnych zasług dla miasta. Szkoła Podstawowa nr 5 również zmieniła patrona, a dla Brüninga zabrakło miejsca w Bytomiu. Dzisiaj jest on wręcz osobą zapomnianą przez mieszkańców tego miasta. Czy nie czas to zmienić i jeszcze raz uhonorować go za wszystkie zasługi?

A jaki był Bytom za czasów Georga Brüninga?

Bytom za czasów Georga Brüninga

W czasie rządów nadburmistrza powstała zasadnicza tkanka architektoniczna i urbanistyczna obecnego śródmieścia, złożona z wytwornych mieszczańskich kamienic, wielkich gmachów publicznych i nowo wznoszonych świątyń. Stare kamienice przebudowano zwiększając liczbę kondygnacji, a także zabudowa podwórzy stała się bardziej zagęszczona. Ówczesny Bytom był pełen pięknych i klimatycznych uliczek oraz placów, zdobiły go przewspaniałe budynki, istniało tu mnóstwo sklepów i restauracji.

Miasto to było pionierem w skali całej Europy we wprowadzaniu nowoczesnej infrastruktury. Już w 1899 roku założono elektryczne oświetlenie ulic. 5 lat później w Bytomiu uruchomiono pierwszą linię tramwajową. W 1903 roku wybudowano tu pierwszą w Europie biologiczną oczyszczalnię ścieków. Była najnowocześniejszą i najdoskonalszą technicznie w skali całych Niemiec i służyła za wzór dla kolejnych podobnych inwestycji w kraju i poza nim. Jak wiemy mieszkańcy mieli do dyspozycji nawet zoo. Samo miasto rozwijało się w oparciu o wszechobecny wokoło, doskonale prosperujący przemysł. Wydaje się, że dzisiejszy Bytom to nawet nie jest już cień tego jaki był za czasów Georga Brüninga.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

  Theodor Erdmann Kalide – rzeźbiarz brązu i żelaza Był jednym z najbardziej znanych śląskich rzeźbiarzy. Jego lwy strzegą Gliwic i Bytomia. Theodor Erdmann Kalide urodził się 8 lutego 1841 roku w Królewskiej Hucie. 6 dni później został ochrzczony w kościele ewangelicko-augsburskim w Tarnowskich Górach. Jego ojcem był inspektor hutniczy Johannen Gottielieben Kalide, matką zaś Charlotta Wilhelmina Beck z Nakła Śląskiego. Szkołę podstawową ukończył w Chorzowie Starym i w 1816 roku rozpoczął naukę w gimnazjum w Gliwicach. Pierwszą pracę podjął rok później w Gliwickiej Królewskiej Odlewni Żelaza, gdzie pracował już jego brat. Zajmował się tam odlewaniem drobnych form użytkowych. Prawdopodobnie wtedy objawił się u niego talent artystyczny. Dlatego też podjął naukę w Modelarni Odlewów Artystycznych, pod okiem mistrza Fryderyka Ludwiga Bayerhausa. Mimo tego postanowił studiować w Królewskiej Akademii Artystycznej w Berlinie. Trafił tam w wieku 18 lat, jako wolny słuchacz. Szkolił się...
  August Karl Eduard Kiss – rzeźbiarz z Paprocan Pochodzący z Paprocan rzeźbiarz stał się jednym z najwybitniejszych artystów epoki. Niegdyś tworzył dla wielu różnych miast. Dzisiaj jego posągi są najchętniej fotografowanymi miejscami w stolicy Niemiec. August Kiss urodził się 11 października 1802 roku w Paprocanach (dzisiejsza dzielnica Tych).Był najmłodszym synem Augusta Heinricha Philippa Kissa. Jego ojciec wywodził się z rodu węgierskich protestantów. Od 1778 roku był zarządcą huty w Paprocanach, a następnie inspektorem królewskich hut i kopalń. W 1817 roku przeszedł na emeryturę, a rodzina przeprowadziła się do Mikołowa. August miał wtedy 15 lat. Wtedy też rozpoczął naukę w Królewskiej Hucie Żelaza w Gliwicach. Tam pod okiem Friedricha Ludwiga Bayerhausa, zdobywał pierwsze techniczne i artystyczne doświadczenie. W 1820 roku Kiss znalazł się w odlewni metali kolorowych w Brzegu, gdzie mógł pogłębiać umiejętności. Swoje dzieła odlewał głównie w żelazie, brązie i cynku. W 182...
  Franz Wachsmann – górnośląski laureat Oscarów Jest jedynym Górnoślązakiem, który otrzymał Oscara. Skomponował muzykę do ponad 200 filmów. Pracował z największymi gwiazdami i wytwórniami Hollywood swoich czasów. Franz Wachsmann urodził się 24 grudnia 1906 roku w Królewskiej Hucie. Był najmłodszym z 7 dzieci Otto Wachsmanna, żydowskiego przedsiębiorcy branży hutniczej i Rozalii z domu Perl. Dzieciństwo spędził w kamienicach przy obecnej ul. 11 Listopada 45 i 47. W jednym budynku wachsmannowie mieszkali, a w innym mieli przedsiębiorstwo. Jako 3-letnie dziecko podczas zabawy pochlapał sobie oczy wrzątkiem. Lekarzom udało się uratować mu zdolność widzenia, jednak odtąd musiał nosić grube okulary, poza tym przy bardzo słabym wzroku znacząco wyostrzył mu się słuch. Gdy miał 5 lat rodzina opuściła Królewską Hutę i udała się do Tworoga, a później Wrocławia, by około 1915 roku osiedlić się w Opolu. Franz już od 6 roku życia rozpoczął grę na fortepianie, a 6 lat później, jako 12-l...