Maria Göppert-Meyer – Cebulowa Madonna
Jest jedyną Górnoślązaczką, która otrzymała Nagrodę Nobla. Miała również swój udział w produkcji pierwszej bomby atomowej na świecie.
Urodziła się 28 czerwca 1906 roku w Katowicach, w kamienicy przy ulicy Młyńskiej 5. Była jedynym dzieckiem Fryderyka Göpperta, pediatry, inspektora sanitarnego, a później wykładowcy oraz Marii z domu Wolff. W 1909 roku Göppertowie przeprowadzili się do Getyngi, gdzie Fryderyk otrzymał stanowisko profesora nadzwyczajnego na tamtejszym uniwersytecie. Maria miała wtedy 3 lata.
To w Getyndze ukończyła szkołę podstawową, a od 1916 roku rozpoczęła naukę w szkole „półśredniej”. W 1921 roku wstąpiła do szkoły prowadzonej przez sufrażystki, gdzie mogła zdawać maturę. Niestety, międzyczasie szkoła zbankrutowała. Maria jednak nie poddała się i przystąpiła do egzaminu w Hanowerze, w dniach 21 marca – 4 kwietnia 1924 roku. Maturę zdawała przed nauczycielami których nigdy wcześniej nie znała. Z 34 kandydatów tylko 5 osób otrzymało pozytywne wyniki, w tym oczywiście Maria.
Już od października tego samego roku zaczęła studiować matematykę na uniwersytecie w Getyndze. W 1927 roku zmarł jej ojciec, wtedy też niemal ojcowską opieką otoczył ją Max Born, przyjaciel rodziny i wybitny fizyk. W późniejszym czasie często współpracowali razem i prowadzili różne badania. Jeszcze w tym roku jeden semestr spędziła w Anglii, gdzie podszlifowała język. Po powrocie zabrała się za studiowanie fizyki.
W 1928 roku mieszkanie u Göppertów wynajął Joseph Meyer. Był absolwentem chemii Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley, a do Getyngi przybył na dalsze studia. Zakochał się w Marii co zaowocowało ślubem 19 stycznia 1930 roku. Wtedy też 4 marca w Berlinie Maria obroniła pracę doktorską z fizyki matematycznej. Była ona poświęcona rozważaniom teoretycznym nad rozbudzaniem cząsteczki przez absorpcję dwufotonową.
Już w połowie marca Meyerowie przenieśli się do Stanów, gdyż Joseph dostał stanowisko asystenta w Instytucie Chemii Johns Hopkins University. Dla Marii jednak zabrakło tam posady. Dopiero w 1933 roku uzyskała pierwszy formalny kontrakt z uniwersytetem. Dzięki niemu miała możliwość brania udziału w pracach naukowych.

Katowice ul. Młyńska 5
Jeszcze
w tym samym roku urodziła pierwsze dziecko. Włączyła się też w
działalność społeczną, na rzecz niesienia pomocy represjonowanym
w Niemczech ze względów rasowych. Od 1935 roku prowadziła również
wysoko cenione zajęcia ze studentami Chemii. Drugie dziecko Meyerów,
Peter urodził się w 1938 roku. W czasie pierwszych lat wychowywania
dziecka małżeństwo zajęło się pisaniem podręcznika z zakresu
matematyki statystycznej. Prace nad nim trwały dwa lata.
Jeszcze w 1938 roku Meyerowie przeprowadzają się do Nowego Jorku, gdzie Joseph otrzymał stanowisko profesora na Columbia University. Maria zaczęła tam pracować dopiero w 1941 roku.
Wtedy też szalała już druga wojna światowa, a fizycy zaczęli się głowić nad nową bronią o niespotykanej dotąd sile – bombą atomową. Początkowo rząd USA nie traktował tej sprawy poważnie, jednak sukcesy niemieckich uczonych na tym polu porządnie go zmartwiły. 6 grudnia 1941 roku uruchomiono „Manhattan Project”, który miał za cel skonstruowanie nowej broni. Na to przedsięwzięcie rząd wyasygnował ogromną ilość środków i zatrudnił armię naukowców. W tym gronie znalazła się również Maria, która odtąd pracowała bez wytchnienia. Zadaniem jej zespołu było opracowanie technologii rozdzielenia rozszczepialnego izotopu U235 „paliwa" do bomby atomowej, od przeważającego w składzie uranu naturalnego izotopu U238.
Po wojnie Meyerowie przenieśli się do Chicago i oboje zaczęli pracować w tamtejszym uniwersytecie, w Instytucie Badań Nuklearnych. Maria otrzymała stanowisko profesora nadzwyczajnego. W 1947 roku rozpoczęła pracę z Eduardem Tellerem nad teorią pochodzenia pierwiastków, co zaowocowało powstaniem teorii budowy powłokowego modelu jądra atomowego. Upór z jakim poświęcała się temu zagadnieniu przyniósł jej przydomek Madonna of Onion (Cebulowa Madonna), nadany przez Wolfganga Pauli’ego. Wyniki swoich badań opublikowała w 1950 roku, w kwietniowym numerze „The Physical Rewiew”. Jednak prawie równolegle z jej artykułem ukazała się podobna praca autorstwa Niemców: Otto Haxela, J. Hansa D. Jensena i Hansa E. Sueussa.
Spotkała się z nimi jeszcze w Lipcu 1950 roku. Następnie ściśle współpracowała z Jensenem, wspólnie zajęli się całościową monografią poświęconą teorii modelu powłokowego jądra atomowego. Opublikowali ją w 1955 roku.
W 1960 roku Meyerowie opuścili Chicago i rozpoczęli pracę na University of California w San Diego. Tam Maria otrzymała stanowisko profesora zwyczajnego. Wkrótce potem doznała wylewu krwi do mózgu, później ciągle borykała się ze zdrowiem. Mimo tego nadal miała wiele zajęć, a 5 lat później wspólnie z Jensenem opublikowali kolejną pracę na temat budowy modelu powłokowego jądra atomowego.
Był to też czas kiedy zaczęły spływać na nią liczne laury i zaszczyty. Najważniejszy przyszedł 16 października 1963 roku, kiedy to Komitet Nobla z Fizyki przyznał jej nagrodę, którą otrzymała wraz z Hansem Jensenem.
W grudniu 1971 roku Maria uległa ciężkiemu atakowi serca. Zmarła niedługo później, bo 20 lutego 1972 roku. Została pochowana na cmentarzu w San Diego. Maria Göppert-Meyer jest jedyną Górnoślązaczką uhonorowaną Nagrodą Nobla. Jest też drugą kobietą w historii, która otrzymała ten zaszczyt, pierwszą była Maria Skłodowska – Curie. Była też pierwszą kobietą, która otrzymała tą nagrodę z fizyki teoretycznej.
Nigdy nie utraciła identyfikacji z miejscem w którym się urodziła, chociaż mieszkała tutaj tylko 3 lata. Po drugiej wojnie światowej organizowała pomoc humanitarną dla uchodźców ze Śląska. Wspierała też utworzoną w 1964 roku organizację World Association of Upper Silesians, która mówiła o wspólnych losach polskich i niemieckich Górnoślązaków.

Komentarze
Prześlij komentarz